Gdzie i w co inwestować

Rynek finansowy nadal jest bardzo niestabilny. Nadal inwestorzy indywidualni nie są zdecydowani w co i ile inwestować. Na giełdzie papierów wartościowych widać wprawdzie pewne wzrosty, ale takie sytuacje się zdarzają, nawet w kryzysie jaki obecnie przeżywamy. Również towarzystwa funduszy inwestycyjnych przestały narzekać na złą koniunkturę. Czy jednak taka sytuacja dłużej potrwa? Doradcy finansowi są raczej sceptyczni. Władysław Grafowski, prezes zarządu Skarbiec AMH jest pesymistycznie nastawiony do sytuacji finansowej w 2010 roku i twierdzi, że kredyty nadal będą deficytowym towarem,  konsumpcja będzie spadać, z kolei giełda będzie raczej pełzać niż rosnąć. Perspektywy więc na najbliższy rok raczej nieciekawe. Nie wszyscy jednak zgadzają się z teorią pana Grafowskiego, ci, którzy mają odmienne zdanie twierdzą, że nie będzie tak źle, że Polska jest przecież jedynym krajem, gdzie pkb jest na plusie. Jeszcze do niedawna twierdzili też, że już niedługo banki odblokują kredytowanie hipoteczne dla firm. Okazało się, że był to chyba przedwczesny optymizm, a banki jakoś nadal nie kwapią się z odblokowaniem kredytów dla firm. Mimo niekorzystnych tendencji optymistami są niektórzy szefowie towarzystw funduszy inwestycyjnych, którzy twierdzą, że przecież od lutego indeksy na gwp idą w górę, a fundusze osiągają duże wzrosty.
- Rok 2010 nie będzie najgorszy, giełda dyskontuje gospodarkę, to co się będzie działo w gospodarce, na giełdzie widać już kilka miesięcy wcześniej. Jaka więc będzie sytuacja, korzystna czy nie? Jak sądzę papierkiem lakmusowym będzie debiut PGE, od tego, czy będzie sukces zależy los kolejnych prywatyzacji. Poza tym coraz niższe oprocentowanie depozytów bankowych sprawia, że inwestorzy indywidualni odchodzą od lokat na rzecz inwestowania w akcje. Przy takim oprocentowaniu depozytów Polacy zastanawiają się co zrobić ze swoimi pieniędzmi, to dobry znak dla TFI – zauważył szef jednego z towarzystw.
W stwierdzeniu o depozytach jest sporo racji, bowiem oprocentowanie lokat bankowych ciągle spada. To miedzy innymi dlatego, nie tylko inwestorzy indywidualni, ale również firmy wycofują się z lokowania swoich pieniędzy w depozyty bankowe. Wprawdzie inwestowanie w akcje jest sporym ryzykiem, tym bardziej na tak niepewnym rynku finansowym jaki jest obecnie, ale w tej chwili jest koniunktura na akcje a na depozyty nie. Poza tym zyski z inwestowania na giełdzie oraz w fundusze są niewspółmiernie większe niż z depozytów bankowych. Czy w takiej sytuacji trzeba się dziwić, że inwestorzy indywidualni odchodzą od depozytów?
- Jestem jednym z inwestorów, którzy wycofali się z inwestowania w depozyty bankowe, bowiem takie procentowe ciułanie jakie w chwili obecnej jest w lokatach mnie osobiście nie interesuje. Poza tym dla mnie depozyty to nie biznes. Zawsze stawiałem na ryzyko i większe pieniądze. Odszedłem na chwilę od poważnego inwestowania, ale gdy tylko pojawiała się szansa wracam na giełdę – powiedział jeden z inwestorów.

Dodaj komentarz