Zabiorą pracę polskim firmom
Polskie firmy budowlane odetchnęły, kiedy okazało się, że z wielkim rozmachem inwestycyjnym ruszyło wiele budów infrastrukturalnych, a w szczególności dróg. Sprawiły to przyznane Polsce na ten cel fundusze unijne. Budowa dróg i autostrad w Polsce przed mistrzostwami europy w piłce nożne staje się sprawą priorytetową, stąd też zainteresowanie tymi inwestycjami. Zresztą Polska od dawna stawia na poprawę drogowej infrastruktury, a fundusze unijny pomagają w realizacji tych planów.
A teraz o problemie jaki ostatnio pojawił się przed polskimi firmami budowlanymi. Wiadomo, że przy tego rodzaju pracach generalny wykonawca zatrudnia wielu podwykonawców. Tymi podwykonawcami są polskie firmy budowlane. W związku z tym miały zapewnioną pracę, a w zasadzie miały mieć zapewnioną pracę, bowiem nagle do akcji wkroczyły zagraniczne koncerny budowlane. Kryzys sprawił, ze w Europie na intratne zamówienia drogowe nie mogą już liczyć. Polska stała więc dla niech niezłym kąskiem. Zagraniczne koncerny mają wielkie szanse w przetargach na budowę dróg w Polsce /już wiele wygrały/, bowiem ich oferty są zazwyczaj o wiele tańsze od polskich. Często nawet o połowę tańsze. Dyktując takie ceny polscy przedsiębiorcy drogowi nie mają wielkich szans na wygranie przetargu. Na przykład szwedzka firma skanska, zrealizuje jedną z inwestycji drogowych za około 460 milionów złotych, czyli aż o ponad 500 milionów złotych mniej niż zaplanowali to polscy drogowcy. Kto wygra przetarg na budowę 50 kilometrowego odcinka autostrady a4 z Jarosławia do granicy z Ukrainą? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaplanowała na ten cel 2,35 miliarda złotych. Oferta koncernu zagranicznego jest mniejsza o ponad 550 milionów. Trudno nie przewidzieć wyniku przetargu oraz losu wielu polskich firm podwykonawczych.
- Koncerny budowlane dyktując ceny dumpingowe /nie pokrywające kosztów produkcji/ w przetargach na budowę dróg i autostrad powodują, że niemal lawinowo zaczynają bankrutować polskie firmy budowlane. Według szacunków Ogólnopolskiej Izby Drogownictwa z realizacji kontraktów przy dużych budowach utrzymuje się w Polsce ponad 200 średnich i małych firm budowlanych. Szacuje się, że upaść może nawet co czwarta firma – stwierdził przedstawiciel izby.
Rekordową ofertę zaproponował chiński inwestor, który za ostatni przed Warszawą odcinek autostrady A2 zaproponował cenę aż o prawie 50% niższą niż zakładał to kosztorys. Jeżeli przetarg wygrają Chińczycy pozostanie tylko pytanie o jakość wykonawczą tej inwestycji. O chińskich wyrobach mamy raczej niezbyt pozytywne zdanie. Jeżeli przetargi będą wygrywać Chińczycy, polscy przedsiębiorcy budowlani już mogą pakować manatki. Jeżeli będą to koncerny europejskie wielu z nich mimo wszystko może liczyć na zatrudnienie.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Komentarze